Notatki o tańcu i kontakt-improwizacji

Zebrała Marta Szymańska

Improwizowanie ruchu – nieskrępowane uświadamianie sobie jego istnienia wewnątrz siebie – jest podstawą tańca współczesnego. Forma tańca, jaką jest kontakt-improwizacja, wykracza poza jego klasyczne pojmowanie. To wymieszanie elementów teatralnych, sztuk walki, gimnastyki. Metoda ta powstała w latach 70. w USA i została rozpropagowana na świecie przez Steve’a Paxtona. Polega na improwizacji w duecie, której istotą jest wzbudzanie ruchu partnera poprzez nieustanny kontakt: impuls pochodzący od jednego tancerza jest początkiem ruchu drugiego, który podążając za sygnałem spontanicznie reaguje. Dwa ciała działają jak jeden organizm w polu sił fizycznych. Jak powiedział sam Paxton: „nie dążą do osiągnięcia celu, raczej do ciągłego, nieprzerwanego spotkania we właściwym czasie i miejscu, ze zmieniającą się fizyczną rzeczywistością”. Pierwsze tego typu przedstawienie taneczne o tytule Magnesium miało miejsce w 1972 roku i było współtworzone przez Paxtona. W tymże spektaklu jedenastu mężczyzn razem znajduje nowe przestrzenne zdarzenia, szuka ruchu i wymienia go między sobą. Na zakończenie stoją w bezruchu przez pięć minut – prezentując coś na kształt wspólnej medytacji (wydawałoby się, że są w stanie spoczynku – lecz przecież nawet stojąc w miejscu nasze ciała odpowiadają na siłę grawitacji).

Festiwal „SIC!”

Międzynarodowy Festiwal Improwizacji Tańca „SIC!” (Warszawa, 26-28 października 2007) miał na celu promocję teatru tańca i metody improwizacji ruchu. Realizuje swoje założenia poprzez warsztaty, projekcje filmów dokumentalnych, wykłady i dyskusje. Pomysłodawczynią festiwalu jest Ilona Trybuła (tancerka, choreograf), która we współpracy z Fundacją „Kino Tańca” zaprosiła prezentujących światowy gości. Jednym z nich była tancerka, improwizatorka, performerka i pedagog – Chanti Wadge z Montrealu. Poprowadziła warsztaty improwizacji i sama wystąpiła w spektaklu 100 Returnings. W rozmowie po swoim występie przyznała, że w improwizacji najbardziej pociąga ją wyzwanie, jakim jest dialog z widownią i niepowtarzalność wydarzeń. Wiele spośród jej projektów ma źródło w medytacji i ezoteryce (bowiem improwizacja wymaga wsłuchania się we własne wnętrze, poznania jego poruszeń). Na pytanie o swoją definicję tańca, Chanti z niezwykłym dla siebie urokiem odpowiedziała: „Życie”.

O swoim spektaklu pod tytułem Mission Impossible Leszek Bzdyl (choreograf, tancerz, reżyser) mówi: „W całym moim życiu nie wykonałem tzw. improwizowanego spektaklu. Nie wiem zatem, czy starczy mi odwagi, aby wyjść i to zrobić. Zarazem pociąga mnie perspektywa wyjścia na scenę i zderzenia się z okiem widza (będąc zupełnie nieprzygotowanym w strukturach i zamysłach, [ale w] przekonaniu o słuszności sprawy, po serii długotrwałych i mozolnych prób). Wszystko to wydaje mi się misją niemożliwą. A zatem Mission Impossible”. Improwizacja jest więc, jak powiedziała Chanti, wielkim wyzwaniem, ponieważ artysta musi nieustannie podejmować nowe decyzje – co jest trudne, gdy nie zna się końca drogi.

Festiwal „SIC!” jest dowodem na to, że warto otwierać się na nowe doświadczenia i nie bać się wyzwań, jakie niesie ze sobą improwizacja. Jej wpływ na naszą świadomość może być niezwykle inspirujący również w codziennym życiu. Jak powiedziała dyrektor festiwalu Ilona Trybuła: „W improwizacji zawsze jest życie”.

Krótki wywiad o kontakt-improwizacji

Marta Szymańska: Dlaczego zajmuje się Pani tą formą tańca?

Renata Piotrofska, kontakt-improwizatorka, choreografka: Kontakt-improwizacja jest dla mnie niezwykłą i jedyną w swoim rodzaju formą tańca. Z jednej strony daje możliwość fizycznego usprawnienia umiejętności ruchowych ciała, uczy techniki; z drugiej strony dzięki temu, że jest to improwizacja, rozwija wyobraźnię i kreatywność, daje poczucie swobody w ruchu. Z trzeciej strony – dotyka podstawowego aspektu nie tylko tanecznego, artystycznego, ale ludzkiego – komunikacji między ludźmi. Nie ma kontakt-improwizacji bez drugiej osoby. Z każdą kolejną osobą, z która współpracuję, będzie to inny taniec. Poszukiwanie, błądzenie, docieranie, doświadczanie, słuchanie, radość w tańcu – to aspekty, które bardzo cenię w kontakt-improwizacji.

Kontakt-improwizacja potrafi zaspokoić ciało, duszę i umysł.

Co Panią pociąga w improwizacji?

–  Improwizacja jest pełna życia, naturalności. Improwizacja jest jak życie. Czasem piękna, czasem brzydka, ciekawa, nieciekawa, łatwa, trudna itd. Improwizacja wymaga bycia tu i teraz. Nieskończoność, brak jednoznacznej definicji oraz bycie w danym momencie pociąga mnie najbardziej.

Gdzie znajduje się źródło ruchu i co ma na niego wpływ?

–  Źródeł ruchu jest mnóstwo. Wpływ na improwizację może mieć wszystko, od partnera, z którym tańczę – po odgłos jadącego tramwaju dochodzący spoza przestrzeni, w której w danym momencie się znajduję. Jeśli chodzi o samą kontakt-improwizację, to źródła ruchu zawężają się przede wszystkim do ciała, jego poszczególnych elementów, ruchu partnera, podziału ról w tańcu.

Komu poleciłaby Pani tę metodę tańca?

–  Ze względu na swą różnorodność kontakt-improwizacja jest dla każdego, kto jest otwarty na nowe doświadczenia. Trzeba pamiętać, że jednym z głównych aspektów kontakt-improwizacji jest dotyk, bycie w kontakcie fizycznym z partnerem. Niestety, w niektórych środowiskach w Polsce dotyk to wciąż temat tabu, ponieważ kojarzy się z seksualnością. Kontakt-improwizacja przełamuje ten stereotyp. Pojmuje dotyk w innych aspektach niż seksualny. Zatem każdy otwarcie myślący człowiek może znaleźć w niej coś dla siebie.

Do kogo kierowane są warsztaty, jakie trzeba mieć predyspozycje psychofizyczne?

–  O podstawowej predyspozycji napisałam powyżej. Oczywiste jest to, że trudniej będzie osobie mniej sprawnej fizycznie wykonać bardziej techniczne ruchy, wymagające dobrej świadomości ciała, niż osobie o lepszej sprawności. Natomiast jeśli osoba mniej sprawna fizycznie jest bardzo kreatywna, na pewno szybciej się odnajdzie w improwizacji niż ci, którzy są mniej twórczy. Jednak uważam, że tak zwane „predyspozycje” nie mają znaczenia, gdyż mówimy tutaj o wstępnych warunkach. W rezultacie przecież chodzi o to, żeby warsztat mógł coś w nas zmienić, otworzyć, czegoś nauczyć. To jest możliwe w przypadku każdego.

Komentarze »

Napisz pierwszy komentarz.

Subskrypcja RSS. Adres TrackBack

Odpowiedz

Strona działa na silniku WordPress w wersji polskiej.
Układ/funkcjonalność strony w znacznej mierze oparto na motywie (theme) "Tranquility White" autorstwa Roya Tancka w tłumaczeniu azWeb dla Polskiego supportu WordPress.